Czeka nas śmieciowa rewolucja

Jarosław Sender
Zmieni się cały system odbioru odpadów,pojawi się podatek śmieciowy. Czy za śmieci zapłacimy więcej? Czy część firm śmieciowych zbankrutuje?

Ostrołęcka sortownia śmieci zagrube miliony jeszcze nie powstała a już jest przestarzała - uważa Robert Mierzeje¬wski, wiceprezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego w Os¬trołęce. - To nieprawda - zarzut odpiera Adam Ga¬lanek, wiceprezes Ostrołęckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. I zapewnia, że urządzenia będą zgodne z najnowocześniejszymi technologia-mi. Nikt nie może tylko zapewnić, że w związku z tą inwestycją ostrołęczanie nie zapłacą więcej za wywóz odpadów.

To nie jest zwykła wymiana poglądów. Gra idzie o być albo nie być na śmieciowym rynku. Bo już za chwilę może się okazać, że jedna z tych inwestycji - MPK lub miasta i województwa - była… zbędna. A każda jest warta kilkadziesiąt milionów złotych.

Śmieciowe scenariusze

Zapanuje chaos, upadną niektóre firmy "śmieciowe", wzrosną opłaty za wywóz odpadów - to czarny scenariusz nieodległej przyszłości. Ale jest też inny - cały ten sektor zostanie uporządkowany, a podatek śmieciowy (liczony najprawdopodobniej "od głowy") będzie niższy niż dzisiejsze opłaty za pojemnik. Jaki by jednak scenariusz nie wszedł w życie, jedno jest (niemal) pewne - będzie czyściej!

Urzędnicy liczą, że jeżeli każdy zapłaci śmieciowy podatek, to odpady z wielu gospodarstw nie będą, jak dziś, lądować w lasach. Ale chodzi też o dostosowanie się do unijnych wymogów w zakresie ochrony środowiska. Celem, do którego mają dążyć wszystkie kraje UE, jest stworzenie takiego systemu, w którym jak najmniej śmieci trafia na wysypiska, a jak najwięcej jest przetwarzanych. Jak wynika z danych Eurostatu, w 2008 r. aż 86 proc. odpadów komunalnych trafiało w Polsce od razu na wysypiska. Unijna średnia to ponad dwa razy mniej. Do 2010 roku Polska miała ograniczyć ilość odpadów (tych dających się przetworzyć na surowce wtórne, kompost i opał) składowanych na wysypiskach do 75 proc. Według rządowych danych udało się nam ten wymóg spełnić.

Drożej czy taniej?

Nowe prawo może spowodować spadek opłat za wywóz śmieci. Według rządowego uzasadnienia do ustawy obecnie, jak się szacuje, miesięczna przeciętna opłata zagospodarowanie odpadami wynosi 60 zł w przeliczeniu na gospodarstwo domowe (trzy osoby). W skali roku daje to 720 złotych.

W gminach, w których wywóz śmieci już odbywa się na zasadach, które ma upowszechnić ustawa, jest taniej. W Legionowie opłata wynosi nieco ponad 300 zł w skali roku, w wielkopolskich Komornikach 225 zł, podobnie w Pszczynie.

Łatwo nie będzie

Zmieniona ustawa o gospodarce odpadami wejdzie w życie 1 stycznia 2012 roku, ale miasta i gminy mają na jej wdrożenie półtora roku. Łatwe to na pewno nie będzie. Elżbieta Godlewska, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej Urzędu Miasta w Ostrołęce dziś jest pełna obaw.

- Zanim zmienimy nasz regulamin utrzymania czystości i porządku w mieście, musimy poczekać na mazowiecki program gospodarki odpadami. On ma zostać uchwalony najprawdopodobniej w połowie przyszłego roku. Potem czeka nas ciężka praca. Przypuszczam, że wdrożenie nowości będzie trochę nerwów kosztować. Najprawdopodobniej miasto zostanie podzielone na kilka sektorów - dodaje.

A na wywóz odpadów ogłaszane będą przetargi. Do samorządowych przetargów będą stawać firmy, które zajmują się wywozem śmieci (w Ostrołęce są cztery takie firmy: Veolia, MPK, MPO, ZUK).

Podmioty zaangażowane w śmie¬ciowy rynek trochę się boją, bo na razie pytań jest więcej niż odpowiedzi.

- Oczywiście, że mamy obawy, ale upatrujemy też w zmianach szansę rozwoju - mówi Bożena Kretuńska, zastępca dyrektora ostrołęckiego oddziału Veolii. - Przygotowujemy się do tych zmian, doszkalamy. Nasza firma na południu kraju obsługuje już tereny, na których obowiązuje podatek śmieciowy. Mamy skąd czerpać wiedzę, podpatrywać rozwiązania.

Robert Mierzejewski, wiceprezes zarządu MPK widzi przyszłość raczej w ciemnych barwach.

- Kilkadziesiąt tysięcy umów z klientami za chwilę wyrzucimy do kosza. A co będzie jeśli nie wygramy żadnego przetargu? Śmieciarki będą stały na podwórzu, a ludzie dostaną wypowiedzenia - mówi.

Co z tą sortownią

MPK ma jeszcze jeden problem: sortownię śmieci.

Mazowiecki program gospodarki odpadami ma wskazać wiodącą i zastępczą stację segregacji odpadów w naszym regionie (ostrołęcko-ostrowsko-wysz¬kowskim). Kandydatki są trzy: dwie instalacje ostrołęckie (działająca od 2006 roku, będąca własnością MPK i samorządowa, której budowa jeszcze się nie rozpoczęła) oraz ostrowska (oddana do użytku w 2009 roku).

- Nasz zakład zagospodarowania odpadów jest bardzo nowoczesny - zapewnia Robert Mierzejewski. - Tylko 10 proc. odpadów, które do nas trafiają, ląduje na wysypisku, resztę przetwarzamy.

Spośród wszystkich odpadów trafiających na instalację MPK, specjalne urządzenia wybierają odpady organi¬czne i mineralne. Wędrują one doprocesu kompostowania. Odseparowane są także surowce wtórne. Reszta śmieci, tzw. frakcja nadsitowa, czyli takie, które nie nadają się do recyklingu, np. foliowe torebki, materiały tapicerskie, dywany, także opony, staje się składnikami paliwa alternatywnego.

- To paliwo stanowi 30-40 procent w strumieniu odpadów - mówi z dumą Mierzejewski. - Zawozimy je potem do trzech cementowni. Ani ostrowski, ani ostrołęcki zakład nie mają takich urządzeń. Kolejna instalacja przetwarzania odpadów jest Ostrołęce, a i całemu regionowi, niepotrzebna - uważa Mierzejewski. - Nasza by sobie świetnie poradziła - zapewnia. - Dzisiaj przetwarzamy 120 tys. ton odpadów rocznie. (Na Podlasiu MPK też buduje zakład przetwarzania odpadów. W grudniu ma być częściowo oddany do użytku, w połowie 2012 roku będzie działał. Będzie to najnowocześniejszy zakład w Europie, jak twierdzi Mie¬rzejewski).
Ta instalacja kosztowała MPK ponad 20 mln zł. Pracuje tam ok. 100 osób. Co będzie, jeśli prywatna inwestycja nie zostanie wybrana przez władze mazowieckie ani na wiodącą, ani na zastępczą? Jest to o tyle istotne, że wszystkie śmieci z naszego regionu będą trafiać tylko do zakładów wskazanych we wspomnianym już mazowieckim programie. A czy samorząd województwa będzie miał odwagę "pójść na układ" z prywaciarzem? A jeśli tak, to która z samorządowych stacji pójdzie w odstawkę? Kłopotliwa to sytuacja i trudny wybór, a za chwilę okaże się, że ktoś, budując zakład, wyrzucił kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów złotych (MPK - 20 mln zł, ostrowska - 12,2 mln zł, ostrołęcka - ok. 40 mln zł) w błoto. Bo, szczerze mówiąc, dzisiaj nawet nie wiadomo, na jakich zasadach funkcjonować będzie instalacja zastępcza. Łakomym kąskiem tak naprawdę jest zatem tylko instalacja wiodąca. Bo ta będzie pracować pełną parą.

Potrzebna jest

rekultywacja wysypiska

- Ostrołęcki projekt instalacji, ten samorządowy, jest przestarzały - uważa Robert Mierzejewski. - To prymitywny model, nastawiony tylko na segregację. Uważam, że trzeba rozbudować wysypisko, a nie wydawać pieniądze na coś, co już w mieście jest, i świetnie funkcjonuje. Biokompostownia z prawdziwego zdarzenia by się przydała - podpowiada.

- Wysypisko bez rekultywacji może jeszcze działać 3-4 lata - mówi Witold Noll, prezes OTBS. - Ale rekultywujemy je. Są na to pieniądze. Już teraz robimy drenaż i szukamy funduszy z zewnątrz na budowę odgazowania, z wykorzystaniem gazu do produkcji prądu. Mamy już promesę Urzędu Regulacji Energetyki, że produkowany przez nas prąd trafi do linii przesyłowych. Mamy dokumentację, pozwolenia na budowę, jesteśmy po przetargu- informuje.

Drenaż i odgazowanie będzie kosztować ok. 2 mln zł, OTBS ubiega się o pożyczkę z WIOŚ. Rozpoczęcie inwestycji planuje na przełomie 2011/2012.

W przyszłym roku powinna też ruszyć budowa stacji segregacji odpadów. Ma potrwać dwa lata. Jej wartość kosztorysowa opiewa na 44 mln zł, po przetargu kwota może się zmienić (wiele razy pisaliśmy o problemach ze zdobyciem dofinansowania tej inwestycji - red.). W ramach stacji powstanie kompostownia i sortownia odpadów. Pracę ma tam znaleźć ok. 30 osób.

Wcale nie jest przestarzała

- Nie zgodzę się, że to przestarzała instalacja - mówi wiceprezes OTBS Adam Galanek. - Kiedy kilka lat temu powstawała jej dokumentacja, uwzględniano w niej najnowocześniejsze urządzenia. Zresztą kwestie technologiczne, wydajność, efekt ekologiczny były skrupulatnie sprawdzane przez urząd marszałkowski, który przyznał dotację. Co ważne, dokumentacja tej inwestycji jest tak skonstruowana, że można zmieniać urządzenia, dostosowywać do najnowocześniejszych technologii - zapewnia.

Prezes Noll podkreśla, że w najbliższych latach trzeba będzie skoncentrować uwagę na odpadach biodegra¬dowalnych (czyli takich, które ulegają rozkładowi tlenowemu lub beztlenowemu).

Polskę, jako członka Unii Europejskiej, dotyczy ściśle określony harmonogram ograniczania składowania na wysypiskach odpadów biodegrado¬walnych. W 2013 roku mamy obowiązek zmniejszyć ilość składowanych odpadów do 50 proc., a w 2020 do 35 proc. w stosunku do masy tych odpadów wytworzonych w 1995 r. W przypadku naruszenia zobowiązań Komisja Europejska może wszcząć postępowanie formalne. Może też zastosować kary pieniężne.

A czy ostrołęczanie będą ponosić "kary pieniężne" za nową, wielomilionową inwestycję? Czy odbije się czkawką, tak jak inwestycja ściekowa?

- Nie umiem dzisiaj odpowiedzieć na to pytanie - mówi Witold Noll. - Ale mogę powiedzieć, co by było, gdybyśmy się na budowę stacji segregacji odpadów nie zdecydowali. Co roku wzrasta tzw. opłata środowiskowa za składowanie odpadów na wysypisku. Teraz wynosi ona 107 zł za tonę. Jeżeli nie będziemy zmniejszać masy odpadów, będziemy płacić coraz więcej. Poza tym musimy respektować unijne dyrektywy.

Pobierałeś zasiłki w czasie epidemii? To musisz wiedzieć

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3