Czarny protest w Ostrołęce. Czy było śledztwo w II LO?

Robert Majkowski
W poniedziałek 3 października w całej Polsce odbyły się „czarne protesty” przeciw obywatelskiemu projektowi ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne (ostatecznie Sejm go odrzucił).

Także w Ostrołęce. Zorganizowała go uczennica II LO, 17-letnia Emilia Kielak. Jego uczestnicy spotkali się przed szkołą, później przeszli pod ratusz, skandując hasła przeciw projektowi ustawy i rządowi.

Ale jego echo nie umilkło. Burzę wywołała interpelacja radnego Waldemara Popielarza (PO), który doniósł prezydentowi, że w liceum... ograniczane są swobody obywatelskie. „Wyborcy zgłaszają - napisał radny - że w II Liceum Ogólnokształcącym w Ostrołęce prowadzone jest wewnątrz szkoły śledztwo zmierzające do ustalenia organizatorów „Czarnego marszu”. W związku z powyższym oczekuję od pana prezydenta podjęcia zdecydowanych działań zmierzających do natychmiastowego zaprzestania tych nieakceptowalnych praktyk ograniczających swobody obywatelskie”.

Prezydent Janusz Kotowski szybko na interpelację odpowiedział, w pierwszym zdaniu nie dając złudzeń radnemu, co do jego oceny problemu: „Nie podzielam pana lęków co do „represjonowania osób biorących udział w manifestacji”, a nawet łamania Konstytucji RP”.

A dalej podzielił się swoją opinią na temat czarnego poniedziałku: „Ubolewać należy, że wykorzystano okazję organizacji marszu do ataku na rząd RP, który nie był autorem projektu ustawy w obronie życia dzieci nienarodzonych. Na ulotkach zaś pojawiły się hasła, niemające związku z treścią projektu uchwały, z którą tak zażarcie dyskutowano. Dodam jeszcze, że każda szkoła ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo uczniów, zwłaszcza w czasie zajęć lekcyjnych. Uczniowie zaś nie powinni opuszczać zajęć bez usprawiedliwienia. Nikomu nie wolno również wykorzystywać wizerunku czy nazwy szkoły do działań, z którymi związane są jakieś spory polityczne (...). Pana interpelacja zawiera wyraźne błędy logiczne i metodologiczne. Najpierw „rzuca” pan nieprawdziwą tezę, potem ją krytykuje i jeszcze wzywa pan mnie do przeciwdziałań wobec rzeczywistości, którą pan wymyślił. I cóż ja mogę zrobić w takiej sytuacji?”

Jak to z tym „wewnętrznym śledztwem” w II LO naprawdę było?

Kilka dni po akcji rozmawialiśmy z Emilią Kielak. Ponieważ mieliśmy sygnały, że w szkole wydarzenie trochę zamieszania wywołało i w związku z tym jakieś rozmowy były prowadzone, zapytaliśmy ją wprost czy spotkały ją jakiekolwiek nieprzyjemności. Odpowiedziała, że nic takiego nie miało miejsca.

Zobacz: Kim jest 17-letnia Emilia Kielak, która zorganizowała czarny protest w Ostrołęce?

Po opublikowaniu interpelacji radnego, raz jeszcze skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Emilią i jej rodzicami.
- Nie spotkały nas żadne nieprzyjemności - zdementowali plotki.

Czytaj też: Czarny Protest w Ostrołęce [ZDJĘCIA, WIDEO]

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie