Co się nam w Wyszkowie (nie) podoba?

Adam Wnęta
Park miejski, skwer Jana Pawła II, tereny nad Bugiem - to miejsca, które najbardziej podobają się w mieście wyszkowianom. Za szpecące uważają niespójną architekturę nowych budynków na Sowińskiego.

Wyszków się zmienia. Na lepsze. Starsi mieszkańcy wciąż pamiętają czasy, kiedy samochody brodziły w błocie, a najbardziej tętniącą życiem i zarazem centrum miasta była ulica I Armii Wojska Polskiego. Zapytaliśmy samorządowców, mieszkańców oraz przyjezdnych, które miejsca są wizytówką Wyszkowa, a które jeszcze go szpecą.

Centrum przeniosło się na Sowińskiego

Miszmasz architektoniczny i „transformersy”, czyli nowe budynki nie wpisujące się w żaden sposób w krajobraz otoczenia, brzydki plac dworca autobusowego czy chaos komunikacyjny na „zapleczu” galerii - to najbardziej nie podoba się dziś mieszkańcom miasta. A co kiedyś było brzydkie?

- Sam wjazd do Wyszkowa był kiedyś szpetny, całe miasto było „rozwalone”. W okolicach ulicy Pułtuskiej było niebezpiecznie. Błoto do kolan, nie było ani ulicy, ani chodnika. Podobnie na ulicy Zakolejowej, gdzie samochody jeździły do huty, nie dało się przejechać. Był bałagan koło torów. Przez ten czas sporo się pozmieniało. Dziś wszystko wygląda zupełnie inaczej, jest przyzwoicie - mówi Jan Abramczyk, miejski radny.

- Najbrzydsze miejsce w Wyszkowie było wzdłuż zasypanej już teraz strugi, czyli na odcinku od ulicy Komunalnej do kościoła. Była tam struga, przy której wyrzucano śmieci. Teren był niezagospodarowany, ale dzięki powstaniu całej infrastruktury, skanalizowaniu, dzisiejsza ulica Strumykowa nie przypomina niczym dawnych obrazów - porównuje radny Włodzimierz Gryz i dodaje, że niegdyś wizytówką Wyszkowa była ulica I Armii Wojska Polskiego. - Był to główny ciąg komunikacyjny. Szkoły, młodzież chodziła na PKS-y, które z czasem zostały przeniesione w inne miejsce, była tam poczta, wiele budynków handlowych. Cały ruch odbywał się tędy, a teraz centrum przeniosło się na ulicę Sowińskiego i I AWP nie ma już takiego znaczenia jak dawniej - wspomina.

Dla przewodniczącej rady miejskiej w Wyszkowie miejscem, którego raczej wolała unikać, był dawny dworzec autobusowy nad Bugiem.

- Odkąd pamiętam, zawsze był brzydki. Teraz zmieniła się tam architektura, w dole jest stara, kamienista uliczka, w pobliżu jest widokowy, piękne pomniki, ale budynek wciąż jest brzydki - zaznacza Elżbieta Piórkowska. Przywołuje też czasy, gdy chodziła do liceum ogólnokształcącego ulicą 22 stycznia (dzisiejsza 11 Listopada). - Mijałam drewniane budynki gospodarcze, w których były zwierzęta. Dzisiaj byłoby to szpetne. Wtedy miasto było w fazie rozwoju - przyznaje.

Brzydko na tyłach galerii

Ale to już przeszłość. W międzyczasie rozwinął się transport i sieć dróg, dworzec autobusowy zmienił miejsce. Powstało centrum handlowe, stare budynki zastąpiły nowoczesne, a szare bloki nabrały kolorów. Choć nie dla każdego jest to widok miły dla oka.

- W naszym mieście nie podoba mi się brak spójności architektonicznej, szczególnie w centrum, na słynnej ulicy Sowińskiego. Ale nie tylko, bo coraz częściej w różnych miejscach powstają budynki, które nie pasują do przestrzeni publicznej, typu nowy budynek na ulicy Pułtuskiej, nazywany przez niektórych połączeniem akwarium i lodówki. Czy też na ulicy Dworcowej: budynek na terenie placu targowego - tłumaczy radny Adam Szczerba, wyjaśniając, że nie jest za monotonnością, ale zagospodarowanie krajobrazu powinno odbywać się według pewnej spójności.

- No, chyba że całe ulice Sowińskiego, Pułtuską i Wąską zrobimy jednym „transformersem” dla zachowania spójności - żartuje Adam Szczerba i dodaje, że razi go w oczy też przesycona kolorystyka w zasobach spółdzielni mieszkaniowych oraz... ubytki w zieleni. - Niemiłe wrażenie miałem niedawno w kwestii zieleni w centrum, na zapleczach galerii handlowych. Jeszcze troszkę zieleni jest zachowanej na ulicy 11 Listopada, ale od strony ulicy Sowińskiego mamy betonową pustynię. Z pewnością wizerunek poprawią posadzone tam lipy. Na tyłach galerii nie podoba mi się też rozwiązanie logistyczne, bo jeździmy po żwirze. Jest ciasno, nie ma zapewnionych miejsc parkingowych, samochody stają gdziekolwiek i nie przypomina to centrum nowoczesnego miasta - uważa radny.

- Mi nie podoba się teren nad Bugiem, na wysokości szpitala. Tuż przy ulicy Komisji Edukacji Narodowej, który geograficznie jest jednym z ładniejszych i cenniejszych w naszym mieście. Tym bardziej, że gmina ma zamiar w pobliżu sprzedawać działki. Problem bałaganu zgłaszałem jeszcze jesienią. Na wniosek urzędu gminy zarządzający terenem, czyli zarząd wodny, posprzątał to, co było najłatwiej, a to, co było najistotniejsze, zostało. Majowa zieleń złagodziła ten obraz, ale jeszcze miesiąc temu wyglądało to jak teren po awarii w Czarnobylu: gruz budowlany, stara barka, dużo śmieci, krzaki i drzewa na instalacjach kanalizacyjnych i zapach z kanału też taki sobie - mówił radny Andrzej Piątek.

Park jest wizytówką

To były minusy a co jest wizytówką Wyszkowa?

- Park miejski jest idealnym miejscem do spacerów z moim psem, który wabi się Pirat. Bywamy tu codziennie - uśmiecha się Józef Krawczyk z Wyszkowa. Okazuje się, że właśnie piękne parki, place zabaw i siłownie pod chmurką cieszą się największą sympatią wśród mieszkańców.

- Mieszkam tu od 22 lat i pamiętam park miejski, który był zaniedbany. Nie było ścieżek pieszo-rowerowych, nie dbano o ławki, piaskownica była obskurna, nie wymieniano w niej piachu idt. Teraz jest inaczej i chętnie przychodzę do parku i na plac zabaw z moim wnuczkiem Antosiem, który ma rok i 7 miesięcy - mówi Ewa Tańska.

- Najchętniej odwiedzam właśnie park, bo mieszkam blisko i jest tu ładnie, natomiast nie mamy dużego rynku, który byłby miejscem spotkań. Kiedyś spotykaliśmy się na stadionie, ale zlikwidowali trybuny i brakuje w mieście miejsc dla młodzieży - stwierdza Klaudia Bonalska.

- Szkoda, że Pałac Skarżyńskich nie jest udostępniany do zwiedzania, bo jest to jeden z ciekawszych zabytków w naszej gminie, ale to własność prywatna. W Wyszkowie podoba mi się otoczenie: rzeka i lasy. Wjeżdżając przez most na Bugu widzimy skarpę parku, stary kościół. Podobają mi się wszelkie rozwiązania typu ścieżka rowerowa, jak ta od torów do nadleśnictwa - mówi Adam Szczerba.

Dla szefowej rady miejskiej, wizytówką Wyszkowa jest plac przy kościele Św. Idziego.

- Gdy odbywa się tam Festiwal Latawców, Boże Ciało czy jakiekolwiek święto kościelne, gdy są tam tłumy ludzi, kierowcy przejeżdżający tranzytem widzą z góry piękny widok. Zawsze zachwycałam się tym miejscem w Wyszkowie - wyznaje Elżbieta Piórkowska. Tłumaczy też, że bardzo podoba się jej wizja zagospodarowania placu ratuszowego i ma sentyment do jednego z parków. - Często chodzę do parku przy ulicy Okrzei, ale dlatego, że jest to miejsce związane z moim dzieciństwem. Mieszkałam kiedyś przy ulicy Sowińskiego a przy Okrzei był kiedyś tzw. park kolejowy. Teraz to będzie park miejski i bardzo bym chciała, aby tereny zielone pozostały w tym miejscu.

- Wyszków ma problem z tym, że nie ma określonego centrum. Moje ulubione miejsce, na które ja patrzę z największym zachwytem, to skwer Jana Pawła II i widok na kościół. Jest szczególne i zapiera dech w piersiach. Wieczorem piękny widok jest na Bulwar Kazimierza Deptuły. Jestem zadowolona, że praktycznie od każdej strony wjeżdżając do Wyszkowa widać nowoczesne, europejskie miasto - uważa z kolei Aneta Kowalewska, wiceburmistrz Wyszkowa.

Zaznacza też, że w ostatnich latach powstało wiele ładnych, estetycznych miejsc, jak np. Plac Wyzwolenia czy nowoczesne budynki wielorodzinne.

- Z pewnością jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia. Samorządy, jeśli chodzi o infrastrukturę, mają wieloletnie zapóźnienia wynikające z bardzo różnych uwarunkowań. Wyszków ma niełatwą historię i ta burzliwa historia wywarła wpływ na architekturę. Jest jeszcze wiele miejsc, które warto by uporządkować, ale polityka konsekwentnego działania idzie w dobrą stronę - mówi wiceburmistrz. Dla przykładu daje bloki komunalne, które miały raczej kiepski wizerunek, a dzięki konkursowi organizowanemu przez WTBS, stały się ładniejsze. - Dużą rolę pełnią sami mieszkańcy, którzy angażują się, tworzą ogródki i dbają o nie. Nawet w tych miejscach powszechnie uznawanych za zaniedbane, staraniem mieszkańców bardzo wiele się zmieniło.

Natalia Kowalska
Jestem z Leszczydołu Nowin. Moim zdaniem najchętniej odwiedzanymi miejscami w Wyszkowie jest park miejski im. Karola Ferdynanda Wazy, galeria handlowa, skate park. Natomiast lepiej unikać dworca autobusowego, szczególnie nocą, bo jest tam nieciekawie.

Jerzy Szajkowski
Pochodzę z Warszawy, 8 lat temu przeprowadziłem niedaleko Wyszkowa. To miasto i takie życie bardzo mi odpowiada. Podoba mi się tutaj. Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, wszędzie blisko - na pocztę, do kościoła, do banku, do galerii. Brakuje mi tu większych obiektów kulturalnych.

Barbara Czyż
Co podoba mi się w Wyszkowie? Wszystko, bo to moje miasto, mieszkam w nim ponad 30 lat. To, co się tu zmienia jest dla mnie na plus. Gdzieniegdzie szpecą jeszcze stare budynki, rudery, które należałoby zlikwidować i postawić w to miejsce coś nowego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie