MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ciśnienie mi skoczyło

Paweł Parzychowski
Opinia czytelnika dot. artykułu "Jak wydeptać ścieżki... rowerowe".

Po przeczytaniu artykułu jeszcze bardziej podniosło się u mnie ciśnienie krwi :). Oczywiście to nie Wasza wina, tylko włodarzy i służb w naszym mieście.
Szokiem była dla mnie wypowiedź pani wiceprezydent::"(...)w mieście jest ich około 7,2 km". Jassssne ... Opierając się na rozporządzeniu umieszczonym w szarej ramce, określiłbym długość ścieżek w Ostrołęce na jakiś 1 km (tak na oko licząc). Po pierwsze: szerokość nie mniejsza niż 2 m, gdy dwukierunkowa. I już w tym momencie odpada nam co najmniej polowa "ścieżek". Ale to jeszcze
nie jest takim utrudnieniem dla rowerzystów. Mnie najbardziej zaszokowało zdanie: "Wysokość progów i uskoków na ścieżce rowerowej nie powinna przekraczać 1 cm". Albo ktoś w Urzędzie Miasta nie umie czytać albo świadomie jaja robi sobie z rowerzystów ! "Progi i uskoki" mamy takie, że bez zwolnienia do tempa spacerowego można się pożegnać z wycentrowanym kołem!
Czy w takim wypadku ktoś nie nadużył swoich kompetencji ustawiając na takiej niby-ścieżce znak "ścieżka rowerowa" ? A może koszty napraw naszych rowerów będzie ponosić odpowiedzialna za ten bezsens osoba? Najlepiej z
własnej kieszeni ! Zacytuję jeszcze jedno zdanie pani wiceprezydent: "Są to dobrze przygotowane i bezpieczne szlaki wyłącznie dla rowerzystów". Ta pani kłamie w żywe oczy ! "Wyłącznie dla rowerzystów" ? Czyli mogę bezkarnie rozpędzić
się do 40 km / h i rozjechać każdego pieszego na ścieżce, która przecież jest połączona z chodnikiem (a może ja jestem ślepy ?). "Dobrze przygotowanei bezpieczne szlaki" ? Jak rozumiem, z rachunkiem za naprawę roweru czy kupno nowych opon, mam się zgłaszać do pani wiceprezydent ? Bardzo chętnie.
Bardzo ciekawy jest również następujący tekst: "biegną one wzdłuż ulic Gorbatowa, Traugutta, Steyera". Tylko przy ulicy Steyera i Traugutta jest coś, co możemy (bardzo przy tym naginając prawo) nazwać ścieżką. Natomiast przy Gorbatowa jest tylko taka interesująca szachownica: kawałek "ścieżki", przejście dla PIESZYCH (przy nim, oczywiście, nasze kochane służby: Straż
Miejska i policja, tylko czekają na rowerzystę, który nie zsiądzie z
roweru), znowu kawałek "ścieżki", znowu przejście, itd. Jak się po tym sprawnie poruszać ???
Rozumiem, że nie ma pieniędzy na ścieżki i tak należało odpowiedzieć, a nie mydlić rowerzystom oczy.

"Po chodniku nie wolno"

"Nie jest to wymysł policji ...". Oczywiście, że nie, ale jakoś przez
ostatnie 22 lata (wcześniejnie pamiętam, ponieważ mnie na świecie jeszcze nie było) mogli spokojnie egzystować piesi i rowerzyści. A w tym roku doszło do tego, jak słusznie zauważył mój wujek, że pijanemu bezpieczniej jest wsiąść za kierownicę samochodu niż trzeźwemu na rower - jest mniejsze prawdopodobieństwo, że dostanie się mandat ! Być może jakiś rowerzysta przejechał przed nosem kogoś ważnego w naszym mieście i od tego zaczęła się
ta nagonka ? Bo przecież nikt nie zginął w wypadku rowerzysty z pieszym ! A tylko to mogłoby jakoś usprawiedliwić łapankę na ulicach. Myślę, że sprawa wyglądała następująco: kogoś BARDZO WAŻNEGO zdenerwował jakiś rowerzysta, ten ktoś BARDZO WAŻNY poskarżył się komendantowi policji, a ten powiedział
swoim podwładnym: "Od dzisiaj nie łapiemy pijanych kierowców, złodziei, ani włamywaczy. Od dzisiaj każdego dnia ma być nałożone przynajmniej 100 mandatów na rowerzystów. Nauczymy gówniarzy, kto tu rządzi !" I musiało się to stać niedawno, bo jeszcze w czerwcu odbyłem bardzo milą pogawędkę z patrolem i wtedy nie mieli jeszcze tak ostrych zaleceń. Co ciekawe, łapanka jest skierowana głównie przeciwko młodzieży - jakoś nie zauważyłem, żeby zatrzymywano dorosłego rowerzystę. Nie bardzo wiem, co w ten sposób chce policja osiągnąć. Czyżby chciała wygonić wszystkich rowerzystów powyżej 10 roku życia na ulice ("Po chodniku mogą jeździć dzieci, które nie ukończyły 10 lat")? To dopiero wtedy zaczną się tragedie !!! To, że ktoś na górze, w
rządzie pisał przepisy nie będąc zupełnie normalnym, nie oznacza, ze ktoś normalny w Ostrołęce nie może tego poprawić i po cichutku wprowadzić małe "państwo w państwie". Może to nawet doprowadziłoby do zmian w przepisach ogólnopolskich ? Ehhh, marzenia ...
Jak na razie wiem z własnego doświadczenia (jestem kierowca od 5 lat), ze mając dopiero pewna praktykę za kółkiem można w miarę bezpiecznie wyjechać na ulicę. Często jeżdżę po mieście z moim znajomym, który ma 15 lat i niestety muszę myśleć za dwoje. Nie ma tu nawet żadnego znaczenia fakt, ze zdał on egzamin na kartę rowerową.
Dobrze, że lato się już kończy, bo przy tak skutecznej akcji policji i
Straży Miejskiej w niedługim czasie doszłoby w Ostrołęce do takich tragedii, że o naszym mieście byłoby głośno w całej Polsce !!!
Bardzo interesujący jest również fakt, że urzędnicy w swojej krucjacie są bardzo niekonsekwentni. Przy pomocy policji wyganiają kogo się da na ulicę. Tylko, gdy ktoś już oswoi się z ruchem ulicznym, napotyka na znak "zakaz wjazdu rowerów" (np. ulica Gorbatowa czy Steyera). I w takim miejscu musi
się zatrzymać i przez trawniki i krawężniki szukać jakiegoś wjazdu na ścieżkę rowerową.
Ktoś był na tyle mądry, że ustawił znak, ale już o bezpiecznym i
bezstresowym wjeździe na ścieżkę nie pomyślał ! Podobnie jest na
skrzyżowaniu 11 Llistopada - Steyera - Witosa. Załóżmy, ze jadę sobie 11 Listopada od strony ulicy Hallera. Jest OK, mogę jechać po ulicy. Skręcam w prawo i zaraz za wysepka nosem uderzam o znak "zakaz wjazdu rowerów". W tym momencie mam dwie opcje do wyboru: (Oczywiście nie chcę zsiadać z roweru, bo
niby dlaczego ? Nikt kierowcom samochodów nie ustawia takich pułapek, żeby musieli przepychać samochód o własnych siłach.) wjeżdżam na pasy i jadę po nich na "ścieżkę" po drugiej stronie ulicy Steyera albo za wysepką przejeżdżam podwójna ciągłą linię, krawężnik i trawnik i też dostaję się na wyżej wspomnianą "ścieżkę". Należałoby chyba poprosić policje o taryfikator i przeliczyć, co mi się bardziej opłaca ?
I to by było na tyle. Mam nadzieję, że nie usnęliście przy czytaniu listu. Aż sam się przestraszyłem, jak zobaczyłem, ile tego naklepałem. Myślę jednak, ze napiętnowałem wszystko, co jest chore w naszym mieście, jeżeli chodzi o sprawy rowerzystów - podludzi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki