Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Cielaki do identyfikacji

Ewa Pyśk
W ostrołęckim powiatowym biurze ARiMR 12 lutego
W ostrołęckim powiatowym biurze ARiMR 12 lutego A. Wołosz
Ponad stu rolników przychodzi codziennie do Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ostrołęce. Stoją w kolejce po kolczyki dla bydła, zaświadczenia, wnioski albo po informacje.

Zgodnie z tzw. ustawą weterynaryjną od stycznia 2004 roku rolnicy sami kolczykują bydło. Wcześniej robili to weterynarze, którzy mieli podpisane umowy na kolczykowanie z ARiMR.
- Rozpoczął się czas dokolczykowania cieląt - mówi Krzysztof Bałdyga, kierownik Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ostrołęce. - Do końca roku zakolczykowano całe stado, jakie rolnik ma w gospodarstwie, teraz jest okres cielenia i rolnicy muszą zgłosić powiększenie stada do Agencji.
Zgłosić, czyli w terminie siedmiu dni od narodzin cielaka podać informację do biura agencji i pobrać kolczyki.
- Każdy musi oznakować bydło w ciągu tygodnia - potwierdza Krzysztof Bałdyga.
Stąd kolejki w ostrołęckim biurze ARiMR.

Najwięcej w kraju

- W powiecie ostrołęckim mamy najwięcej bydła w kraju - mówi kierownik Bałdyga. - Od stycznia do końca marca 2003 roku zarejestrowane zostały 104 tysiące sztuk bydła. Dla porównania, w całym województwie lubuskim bydła było ok. 70 tysięcy, w opolskim ok. 50 tysięcy.
Jak mówi Bałdyga, inne biura Agencji nie mają problemu z kolejkami interesantów.
- To specyfika naszego regionu, typowo mlecznego - argumentuje Krzysztof Bałdyga.
Do końca kwietnia rolnicy pobierają kolczyki na bieżące cielenie bydła. Według szacunków ARiMR, w pierwszym kwartale roku wycieli się 60 procent krów.
Rolnicy przychodzą do ostrołęckiego biura z pretensjami o to, że za jedne kolczyki trzeba płacić, a inne można otrzymać za darmo. Słusznie pytają - dlaczego?
- W ubiegłym roku na rynek wypuszczono dwie serie kolczyków. Pierwsza była płatna, zakupiona ze środków ARiMR. Są to serie z numerami PL00501 do PL00503. Obecnie wydawane są kolczyki pochodzące z funduszy unijnych, według założeń programu Phare - mówi Bałdyga. - Otrzymaliśmy je później. Seria ma inne numery niż te, którymi oznakowane były kolczyki kupione przez Agencję. Kolczyki te są nieodpłatne. Decyzje w tej spawie zapadły centralnie i my nie mamy na to wpływu - zapewnia Krzysztof Bałdyga. - Niestety jednak, tak się złożyło, że ktoś może poczuć się oszukany, bo on zapłacił za kolczyki, a sąsiad nie.
W ubiegłym tygodniu kolczyki, które pozostały z pierwszej, "płatnej" serii zostały wycofane. Stało się tak w wyniku skarg i zażaleń rolników. Cały czas jednak w ostrołęckim biurze ARiMR trzeba tę sprawę wyjaśniać.
Wśród interesantów są też rolnicy, którzy potrzebują zaświadczeń niezbędnych do starania się o większy limit produkcji mleka. Zdaniem jednak pracowników biura, w większości przypadków takiego nie otrzymują, ponieważ nie spełniają warunków, czyli mają zbyt małe stado bydła.
- Wielu interesantów sprowadza do nas po prostu niedoinformowanie - ocenia Krzysztof Bałdyga. - Rolnicy nie czytają informacji, które otrzymują, często pocztą, dotyczącej identyfikacji bydła itd.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki