MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Chcę być politykiem

Rozmawiała Aldona Rusinek
Rafał Żebrowski
Rafał Żebrowski A. Rusinek

Kończysz liceum w klasie o profilu matematyczno-fizycznym. Skąd więc te humanistyczne pasje?
- Zawsze interesowałem się historią, zwłaszcza historią nowożytną. Moją pasją jest polityka, a historia to też polityka, tylko nieco odległa, ale nie pozostająca bez wpływu na politykę współczesną. Bardzo interesuje mnie to, co dzieje się dziś na świecie, szczególnie zaś w polityce krajowej. Do naszej obecnej polityki mam zresztą zdecydowanie krytyczny stosunek.
Jaka opcja polityczna jest ci zatem najbliższa?
- Na pewno prawicowa, a konkretnie liberalno-konserwatywna, która na razie nie ma konkretnego przełożenia na naszej scenie politycznej.
Czy trudno było wygrać ogólnopolską olimpiadę?
- Konkurentów było wielu, bo na eliminacje centralne dotarło 111 uczestników. W ścisłej finałowej czołówce znalazło się ich trzydziestu, więc rywalizacja była ostra. Ale miałem zaprawę już na ubiegłorocznej olimpiadzie, w której dotarłem do półfinałów. Poza tym udział w olimpiadzie wynikał z moich pasji, a nie z doraźnego zainteresowania. Choć podstawy wiedzy dały mi oczywiście lekcje historii, a w moich zainteresowaniach wspomagał mnie profesor Andrzej Furmański.
Jak pokonywałeś kolejne etapy?
- Najpierw musiałem napisać samodzielną pracę. Wybrałem sobie temat o próbach naprawy Rzeczypospolitej w XVIII wieku. temat niby bardzo szkolny, ale olimpiada wymaga wyjścia poza kanon podręcznikowej, szkolnej wiedzy. A osiemnastowieczna anarchia dawała duże możliwości odniesień do współczesności, które wykorzystałem. Na podstawie tej pracy zostałem zakwalifikowany do etapu pisemnego olimpiady, który odbywał się na Uniwersytecie Warszawskim. Tu wybrałem sobie temat o przyczynach ekspansji terytorialnej i jej wpływie na rozwój państw nowożytnych. Pracę oceniono na cztery i pół w pięciopunktowej skali i w ten sposób dotarłem do eliminacji ustnych.
Miałeś tremę przed uniwersyteckimi autorytetami?
- Troszkę, ale udało się porozmawiać w przyjaznej atmosferze na ocenę bardzo dobrą. Potem były eliminacje centralne w Gdańsku, w których zdobyłem największą liczbę punktów i pierwsze miejsce.
Co się wiąże z tym sukcesem?
- Zwolnienie z egzaminu maturalnego z historii i wstęp na kierunki studiów, na których podstawowym przedmiotem egzaminacyjnym jest historia.
Wybrałeś już jakiś kierunek i uczelnię?
- Uczelnia to na pewno Uniwersytet Warszawski. Co do kierunku, jeszcze się waham - prawo, socjologia czy politologia. Ale indeks mam już właściwie w kieszeni i po zdaniu egzaminu maturalnego - pisemnego z języka polskiego i ustnego z języka angielskiego - będę miał długie wakacje. Czuję się szczęśliwym człowiekiem.
Czego oczekujesz po studiach?
- Aktywnego życia. Studiowanie w Warszawie daje niezliczone możliwości, nie tylko rozrywkowe, ale intelektualne, polityczne. Mam zamiar uczestniczyć w różnych akcjach i spotkaniach politycznych. Już teraz jeżdżę na takie spotkania - na przykład z Janem Rokitą, Lechem Kaczyńskim, Leszkiem Balcerowiczem, Józefem Oleksym. Ale myślę, że na studiach będę miał znacznie częstsze okazje do obserwacji życia politycznego. Chciałbym być w przyszłości aktywnym politykiem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki