Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

By dać cząstkę siebie

(as)
Krystyna Milczarek
Krystyna Milczarek Fot. A. Suchcicka
Krystyna Milczarek, gdy "miała naście" lat, pisała wiersze o miłości. Wspominając te wczesne utwory, mówi, że były głupie, ale przyznaje, że nadal trzyma je w szufladzie.

Krystyna Milczarek
(fot. Fot. A. Suchcicka)

Teraz Krystyna ma 57 lat i bez żenady dzieli się swoją poezją z innymi. Co więcej, śmiałość pochodzącej z Żyrardowa poetki ośmieliła także wielu poetów mieszkających nad Węgierką.
Krystyna Milczarek zjawiła się w Przasnyszu przed trzema laty. Już wtedy umiała nie tylko wyjść przed szereg i odczytać swoje utwory, ale także wysłuchać o nich opinii. Do poezji, po kilkudziesięciu latach przerwy, wróciła 10 lat temu. Dorosłą przygodę z wierszem zaczęła jeszcze w Żyrardowie. - Któregoś dnia przeczytała w telewizji regionalnej, że zawiązuje się klub literacki. Niewiele myśląc zgłosiłam się do klubu, przeczytałam wiersz. Wiersz się spodobał i tak się zaczęła moja aktywna twórczość, która doczekała się wydania w antologii poetów żyrardowkich przed czterema laty - wspomina Milczarek.
Trzy lata temu pani Krystyna przeprowadziła się do Przasnysza. - Pamiętam przyjechaliśmy 17 czerwca, akurat były Dni Przasnysza. Ze wszystkimi gratami wpakowaliśmy się w tłum ludzi i samochodów. Spodobało mi się to, co zobaczyłam i pomyślałam, że jest to miasto w którym coś się dzieje - wspomina poetka.
Pierwsze wrażenie sprawiło, że pani Krystyna postanowiła założyć w Przasnyszu koło literackie. - Zgłosiłam się do domu kultury. Pomysł się bardzo spodobał, ale w zasadzie na tym się skończyło - wspomina autorka swoje pierwsze i jak się okazało, nieudane kroki.
Co więcej, brakowało chętnych do współpracy. - Tu ludzie wstydzą się swoich emocji i nie chcą obnażać swoich prawdziwych twarzy. W Żyradowie ludzie są bardziej otwarci - twierdzi Milczarek.
Pierwszą przasnyszanką, która odważyła się podzielić swoją twórczością była Danuta Kocięcka.
- Poeci na pozór niczym nie różnią się od innych ludzi. Gotują obiady, sprzątają, chodzą do pracy i na zakupy. Ale w tych codziennych czynnościach widzą świat szerzej i głębiej zauważają sprawy, które zwykły człowiek mija obojętnie - mówi Milczarek.
Przasnyscy poeci spotykają się co wtorek o godz. 16.00 w użyczanym nieodpłatnie pomieszczeniu biblioteki dziecięcej. Czytają swoje utwory i dyskutują o poezji, ale na warsztaty literackie czy zapraszanie znanych literatów - brakuje pieniędzy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki