Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Burza w Domu Młodych

Aldona Rusinek
Franciszek Rojek
Franciszek Rojek A. Rusinek
Po naszym artykule o długu prezesa Zalewskiego wobec spółdzielni mieszkaniowej "Dom Młodych" wśród mieszkańców osiedla zawrzało. Pod pismem żądającym nadzwyczajnego walnego zgromadzenia podpisało się 130 spółdzielców. - To był szok dla mieszkańców osiedla. Na ławkach przed blokami zawrzało, ludzie podawali sobie "Tygodnik Ostrołęcki" z rąk do rąk. Jedni nie mogli w dług uwierzyć, inni pomstowali. Było ogólne oburzenie - opowiadają mieszkańcy osiedla, którzy powiadomili redakcję o późniejszych krokach podjętych w tej sprawie przez spółdzielców.

Przypomnijmy, 12 sierpnia opublikowaliśmy w "Tygodniku Ostrołęckim" tekst pt. "Dług prezesa". Z naszych informacji wynikało, że prezes spółdzielni mieszkaniowej "Dom Młodych" w Ostrowi Mazowieckiej od kilku lat nie płaci czynszu za swoje mieszkanie, jego dług wynosi ok. 30 tys. zł. Nie przeszkadza mu to jednocześnie podawać innych lokatorów-dłużników do sądu. Przewodniczący Rady Nadzorczej twierdził, że nic nie wie o zadłużeniu, główna księgowa zapewniała, że nazwisko prezesa widniało na liście dłużników.
Dzień przed ukazaniem się artykułu, 11 sierpnia, wskutek zaistniałej sytuacji, o której już było głośno na osiedlu, Rada Nadzorcza odwołała jej dotychczasowego przewodniczącego Kazimierza Kucharczuka. Na jego miejsce powołano Franciszka Rojka.
- Rada Nadzorcza rzeczywiście nic nie wiedziała o zadłużeniu prezesa w spółdzielni - twierdzi przewodniczący Rojek. Mamy wgląd do dokumentów, ale tych, które przedstawia nam zarząd spółdzielni. W wykazie największych dłużników prezes nie figurował, ani na listach zalegających z czynszem lokatorów wywieszanych w klatkach schodowych. Może byliśmy rzeczywiście za mało dociekliwi, ale nikt nie podejrzewał prezesa o taką nierzetelność. Uznaliśmy, że jego zachowanie jest bardzo nie na miejscu, że nadużył zaufania spółdzielców oraz swego stanowiska, i na mój wniosek wycofaliśmy przyznaną mu w lipcu pięciusetzłotową podwyżkę. Zobowiązaliśmy go także do uregulowania całego długu do końca bieżącego roku i sfinalizowania zaplanowanego docieplania siedmiu bloków - informuje nowy przewodniczący Rady Nadzorczej.
Ze względu właśnie na tę ważną przedzimową inwestycję podobno rada nie zdecydowała się na podjęcie decyzji o natychmiastowym odwołaniu prezesa Krzysztofa Zalewskiego.

Spółdzielcy chcą walnego

Mniej cierpliwości okazali spółdzielcy. Już 14 sierpnia do Zarządu Spółdzielni wpłynęło pismo następującej treści:
"W związku z nieprawidłowościami wynikłymi w wyniku zadłużenia prezesa Krzysztofa Zalewskiego wobec Spółdzielni "Dom Młodych" oraz wymuszenia na pracownikach ukrycia tego zadłużenia przez brak informacji na listach czynszowych w blokach, mieszkańcy domagają się zwołania nadzwyczajengo walnego zgromadzenie w celu wyjaśnienia powyższych nieprawidłowości oraz podjęcia uchwały o zwiększeniu liczby członków zarządu w celu szczegółowej kontroli decyzji podejmowanych przez poszczególnych członków Zarządu". Pod pismem podpisało się 130 spółdzielców spośród 366 członków spółdzielni.
- Zebralibyśmy na pewno więcej podpisów, ale mieliśmy na to dwa dni, bo chcieliśmy jak najszybciej złożyć wniosek o zwołanie walnego zgromadzenia. Zresztą wystarczyłoby do tego tylko 10 proc. członków spółdzielni, czyli 37 nazwisk, ale ludzie podpisywali się z oburzeniem i chętnie. Zaledwie kilka osób odmówiło - mówią inicjatorzy zwołania walnego zgromadzenia. - O długach prezesa wcześniej nie wiedzieliśmy, ale już na ostatnim walnym zgromadzeniu, w czerwcu, próbowaliśmy atakować zarząd, pytaliśmy o pieniądze na ocieplenie bloków, o uregulowanie sprawy własności garaży, na które wydaliśmy własne pieniądze. I prezes, i Rada Nadzorcza zbywali nas. Nie było też mowy o długach spółdzielni. Teraz nagle dowiadujemy się, że spółdzielnia jest zadłużona, że zaciąga na te długi kredyt. Chcemy wyjaśnić wszystkie sprawy, mamy do tego prawo, bo jesteśmy współwłaścicielami spółdzielni. Chcemy też powołać nowy zarząd, zgodnie z obowiązującym dotychczas statutem pięcioosobowy, bo w tej chwili w zarządzie oprócz prezesa jest tylko jeden członek . Więc już na wstępie, w samych strukturach łamane jest prawo. Opracowany został wprawdzie nowy statut, który przewiduje trzyosobowy zarząd, ale dotychczas nowy statut nie został zarejestrowany w sądzie.

Walne w końcu września

- Rzeczywiście, jest kilka spraw do wyjaśnienia i unormowania. I będę starał się tak kierować Radą Nadzorczą, żeby wszystkie nieprawidłowości prostować. O ile obecna Rada Nadzorcza nie zostanie odwołana - mówi przewodniczący Rojek. Warto wyjaśnić, że Rada Nadzorcza "Domu Młodych" działa społecznie, jej członkowie nie pobierają żadnego wynagrodzenia.
21 sierpnia Rada Nadzorcza podjęła decyzję o zwołaniu nadzwyczajnego walnego zgromadzenia w ostatnim tygodniu września. Przyjęła też wniosek prezesa o przyspieszeniu planowanej pierwotnie na grudzień bieżącego roku lustracji spółdzielni przez biegłego rewidenta. Podjęła też decyzję, która powinna być przedłożona do zatwierdzenia przez walne zgromadzenie, o zaciągnięciu kredytu na spłatę długów spółdzielni wobec wierzycieli. Długi wynoszą ponad 200 tys. złotych. Wierzycielami są przede wszystkim ZEC, ZGK i wykonawcy zlecanych przez spółdzielnię inwestycji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki