Budżet obywatelski w Ostrowi Mazowieckiej i kontrowersje

Mieczysław Bubrzycki
Ostrów Mazowiecka postanowiła pójść śladem innych miast, które wprowadziły budżet obywatelski. Jest na to spora kwota, 200 tys. złotych. Jest już po głosowaniu nad sześcioma projektami, zatwierdzonymi przez specjalną komisję. Są jednak wątpliwości.

Rekordową liczbę głosów uzyskał projekt „Topolowy zakątek” firmowany przez radną Beatę Herman, dotyczący modernizacji osiedlowego placu zabaw przy ul. Szkolnej. I to on w pierwszej kolejności będzie w przyszłym roku finansowany z budżetu obywatelskiego. gdy opublikowaliśmy listę, do redakcji przyszedł list.

Czytelnik napisał m.in.:
Jako pomysłodawca i inspirator projektu adaptacji skweru na osiedlu Lubiejewska w Ostrowi Mazowieckiej, w ramach środków pochodzących z puli budżetu obywatelskiego, w pełni zgadzam się ze zdaniem wyrażonym w Tygodniku Ostrołęckim, że „na uznanie zasługują wszelkie próby włączania tzw. przeciętnych mieszkańców w podejmowanie niektórych decyzji”.

I tu mam pierwsze pytanie: czy radną, pełniącą funkcję przewodniczącej miejskiej komisji gospodarki finansowej i rozwoju społeczno-gospodarczego - której projekt przeszedł porażającą liczbą głosów, niespotykaną w historii naszych społecznych referendów - można zaliczyć do przeciętnych mieszkańców? Moim zdaniem, radni mają dostęp do innych form realizacji swoich projektów i przedwyborczych obietnic, mających na celu nie tylko dobro mieszkańców, lecz również będących zbieraniem poparcia na kolejne wybory. Mogą zgłaszać swoje inicjatywy jako wnioski i interpelacje i nie powinni stawać na drodze oddolnych, czysto społecznych inicjatyw zwykłych mieszkańców.

Radna odpowiada:
- Projekt do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego ma prawo zgłosić każdy mieszkaniec naszego miasta, pod warunkiem zebrania odpowiedniej liczby podpisów. - Jako radna czuję się wręcz zobowiązana do promowania działań, których celem jest zwiększenie aktywności obywatelskiej naszych mieszkańców. Taką właśnie inicjatywą jest pomysł realizowania w naszym mieście budżetu obywatelskiego.

Radna zauważa, że inicjatywa przygotowania budżetu jest kompetencją burmistrza, a nie rady miasta.

- Budżet obywatelski jest właśnie formą przygotowania projektu budżetu, a dokładnie pewnej jego części - powiedziała nam. - W związku z tym kwestia realizowania budżetu obywatelskiego nie była, bo nie mogła być, przedmiotem decyzji rady miasta. O zamiarze wprowadzenia konsultacji społecznych w postaci budżetu obywatelskiego burmistrz Jerzy Bauer mówił publicznie od dawna, informacja ta była więc publiczna.

Wątpliwości dotyczą także zaangażowania szkół.

Więcej w papierowym, bieżącym wydaniu Tygodnika.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie