Brat Zeno, czyli Władek z Surowego. Wieczór wspomnień

Anna Wołosz
Anna Wołosz
Był skromnym franciszkaninem a stał się bohaterem narodowym Japonii. Dzisiaj Grzegorz Korsak poprowadził wykład o bracie Zenonie, czyli pochodzącym z Surowego w gminie Czarnia Władysławie Żebrowskim.

Kolejny wieczór wspomnień Miejskiej Biblioteki Publicznej o najciekawszych postaciach regionu był poświęcony zakonnikowi, bratu Zenonowi. Był współpracownikiem św. Maksymiliana Marii Kolbego. Wysłany do Japonii, żeby tam działać przy zakładaniu nowego Niepokalanowa, przeżył zrzucenie bomby na Nagasaki. Nigdy nie opanował dobrze języka japońskiego, ale to nie przeszkadzało mu w porozumiewaniu się. Odznaczył się wielką odwagą i energią, jako jeden z pierwszych ruszył na pomoc poszkodowanym. Gdy już wszyscy ranni byli po opieką, zainteresował się sierotami.

- Nazywano ich gałganiarzami, bo były obdarte, opuszczone, głodne. Jadły szczury, które najlepiej przetrwały napromieniowanie - opowiada Grzegorz Korsak. - Szukał dla nich jedzenia, u Amerykanów, mimo że nie znał angielskiego. Poradził sobie.

Wielki bohater, odznaczony przez cesarza, tylko raz odwiedził rodzinne strony. W 1971 roku przyjechał do Myszyńca i Surowego. Podobno wychodził na podwórko domu i karmił kury. Niemal do końca życia był bardzo silny, żwawy, ale zachorował na Alzheimera i jego energia była kłopotliwa dla opiekunów. Ciągle gdzieś się wybierał, chociaż zapominał mowy: i polskiej i japońskiej. Gdy umarł i kondukt z ciałem przemierzał miasto, ruch uliczny zamarł. Wszyscy w Japonii wiedzieli, kim był Zeno (podobne japońskie słowo oznacza "wszechmocny").

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie