reklama

Boże Narodzenie w Ziemi Świętej - zdjęcia

Beata DzwonkowskaZaktualizowano 
Ks. Grzegorz Kubiński z parafii Chrystusa Zbawiciela w Przasnyszu opowiadał nam o świętach w Betlejem

- Czym różnią się święta w Polsce, od tych w Ziemi Świętej?

- Kiedy przyjechałem do Ziemi Świętej po raz pierwszy jeszcze jako student, a było to w 1994 roku, wówczas każdy szczegół porównywałem do polskich obchodów świąt. Dziwiło mnie, że w Betlejem w Bazylice nie ma Bożonarodzeniowej Szopki. Nie mogłem też wyjść z podziwu, że wszyscy noszą jeszcze “krótki rękaw", bo temperatura sięgała nawet do 20-stu stopni ciepła. Najbardziej zaś zaskoczyła mnie obojętność muzułmanów na “nasze" święto. Dla nich był to prawie normalny dzień pracy. Upływający czas, nowe doświadczenia i coraz lepsze poznanie ojczyzny Chrystusa i ludzi ją zamieszkujących pozwoliły mi na inne, mam nadzieję, że głębsze zrozumienie tego, co kiedyś mnie dziwiło i nawet trochę oburzało.

- Nam Betlejem kojarzy się dość jednoznacznie, tymczasem Betlejem to miasto wielu religii…

- Faktycznie, w samym Betlejem mieszka ponad 40 tys. ludzi. Są oni podzieleni na muzułmanów (ponad 70 proc.) i chrześcijan. Sami chrześcijanie dzielą się jeszcze na wiele odłamów, stąd aż trzy razy w Betlejem obchodzi się Boże Narodzenie: katolicy, chrześcijanie prawosławni i Ormianie - każda z tych wspólnot zachowuje swoją datę świąt. Choć chrześcijanie są podzieleni to bez nich Grota Narodzenia i Bazylika byłyby tylko “ciekawymi obiektami muzealnymi". Katolicy, których w Betlejem jest ok. pięciu tysięcy, z wielkim zaangażowaniem uczestniczą w przygotowaniach do świąt. Tradycyjna nowenna przed Bożym Narodzeniem gromadzi w kościele tłumy wiernych. Same święta, choć przeżywane w społeczeństwie zdecydowanie muzułmańskim, są wyjątkowo uroczyste.

- Czy święta Bożego Narodzenia w Betlejem są dniami wolnymi od codziennych obowiązków?

- W czasie przeżywanych przez chrześcijan świąt na ulicach panuje codzienny kupiecki i samochodowy. Zdecydowana większość sklepów i urzędów funkcjonuje jak w zwykłe dni robocze. Ma się wrażenie, że Boże Narodzenie nikogo nie interesuje. A jednak nasza katolicka wspólnota robi wszystko, by ten szczególny dzień nie spowszedniał lub co gorsze, nie został wypchnięty na margines betlejemskiej rzeczywistości. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że coraz więcej chrześcijan opuszcza i to na zawsze Betlejem, bo życie jest tu ogromnie trudne, to zrozumiemy powagę sytuacji. Obchody Bożego Narodzenia służą przypomnieniu całemu światu, że Betlejem to nie tylko Grota, Bazylika i uroczysta Pasterka. Po raz kolejny będziemy obchodzić święta “opasani" murem bezpieczeństwa, który zgodnie z planem rządu izraelskiego, ma oddzielić “terrorystyczne" Betlejem od państwa Izrael. Mur, którego pierścień coraz bardziej się zaciska wokół całego miasta, straszy swą masywnością. To ogromne, ponad siedmiometrowe bloki z cementu. Tam, gdzie nie ma muru są albo druty kolczaste albo metalowe ogrodzenia, do których podłączony jest prąd o wysokim napięciu. Czy można w tej sytuacji myśleć o wesołym, radosnym Bożym Narodzeniu? Kiedy więc przy wigilijnym stole czy podczas mszy świętej pomyślimy o Betlejem, pomyślmy też o ciężkim losie jego mieszkańców.

Jak wygląda wystój w Grocie Narodzenia?

- Ze względu na tzw. "status quo", czyli kompromis zawarty miedzy wyznaniami chrześcijańskimi zamieszkującymi w miejscach świętych, każda, najmniejsza nawet zmiana wewnątrz miejsc świętych musi być uzgadniana wcześniej i wymaga zgody wszystkich stron. A porozumieć się czasami jest trudno, dlatego w kościołach przylegających do miejsc świętych panuje mieszanka stylów i mozaika wystrojów, co powoduje, że panuje tam bezład i bałagan architektoniczny. Sama grota jest "pod panowaniem" ortodoksyjnych Greków. Lampki oliwne są cechą charakterystyczną dla gospodarzy, stąd okopcone sklepienie. Grota znajduje się pod głównym ołtarzem bazyliki Bożego Narodzenia. Ma jakieś 4 metry szerokości i nie więcej niż 10 metrów długości. W centralnym miejscu znajduje się dosunięty do ściany stół ołtarzowy. Nad nim - półokrągła ikona. Świetlne refleksy sprawiają, że trudno zobaczyć, co się na niej znajduje. Pod płytą ołtarza widać wnękę, osłoniętą złotymi tkaninami i oświetloną mnóstwem oliwnych lamp. Jej podłogę osłania marmur, do którego przymocowana jest srebrna, czternastoramienna gwiazda. To ona wyznacza miejsce, w którym narodził się Bóg-Człowiek.

Cały artykuł w papierowym wydaniu TO.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

.

G
Gość

Szkoda ,ze nie dopowiedzial ze w tym swietym miejscu bardzo czesto dochodzi do roznych nieporozumien i rekoczynow pomiedzy przedstawicielami roznych odmian chrzescijan.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3