reklama

Bohdan Butenko. Przepis na mistrzostwo w prostocie

Wojciech ObremskiZaktualizowano 
Bogdan Butenko rysujący Gapiszona Domena publiczna
Bez niego dziecięca wyobraźnia wielu pokoleń nie byłaby taka sama. To on stworzył Gapiszona, Gucia i Cezara, a także pierwszy polski fotokomiks. Bohdan Butenko, ilustrator, autor wielu książek oraz scenograf zmarł 14 października. Miał 88 lat.

„Butenko pinxit” – tak podpisywał swoje prace, posługując się łacińskim terminem „namalował”. A malowanie, w jego przypadku raczej rysowanie, stało się sposobem na życie artysty, który wykreował swój własny, znany nam wszystkim od dziesięcioleci styl.

Obrona u Szancera

Bohdan Butenko przyszedł na świat 8 lutego 1931 roku w Bydgoszczy. Mieszkał tu wraz z rodzicami do wybuchu wojny, zaś podczas okupacji przebywał w Warszawie. Tu też podjął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, a potem, po połączeniu dwóch warszawskich uczelni, na Akademii Sztuk Plastycznych. Butenko został absolwentem tejże uczelni w 1955 roku. Tematem jego pracy dyplomowej, którą obronił u Jana Marcina Szancera, były ilustracje do książki Mikołaja Leskowa "Opowieść o tulskim mańkucie i stalowej pchle".

Czy dzieci zrozumieją?

W tym samym roku Butenko znajduje zatrudnienie w wydawnictwie „Nasza Księgarnia”, gdzie pracował blisko dziesięć lat. To on zatwierdzał projekty graficzne książek, które miały trafić do druku. Zaraz potem wziął się za ilustrowanie książek pisarzy zarówno rodzimych, jak i zagranicznych. Jak wspominał, początkowo miał obawy, czy jego fantazyjne ilustracje, odbiegające od niedawno przyjętego socrealistycznego stylu, będą zrozumiałe dla dzieci.

– Okazało się, że moja fantazja, uznawana za wybujałą, przesadną, jest właściwie bardzo skromną fantazją w porównaniu z fantazją dziecięcą – opowiadał artysta kilka lat temu w rozmowie z portalem Qlturka.pl.

- Sposób, w jaki rysuje Butenko, jest bardzo charakterystyczny i przypomina dziecięce rysunki - postaci są płaskie, maksymalnie uproszczone, kreślone pojedynczą, grubą linią, pokazywane najczęściej tylko z profilu. Wypowiadane kwestie nie są umieszczane w ‘dymkach’ - do właściwej postaci prowadzi kropkowany ślad i jest to sposób, którego nie stosuje żaden inny rysownik - pisał dr Tomasz Marciniak w opracowaniu "Bohdan Butenko i Jego Twórczość".

Gapiszon i spółka

Butenko rysował więc coraz więcej, jednak wyraźnie ciągnęło go również do pisania. I tak, 5 listopada 1958 roku powołał do życia Gapiszona. Z wykreowaniem własnego bohatera nie miał większych problemów, wszak komiksy rysował już w latach szkolnych. - Koledzy byli z tego faktu zadowoleni, nauczyciele - trochę mniej – śmiał się artysta po latach.

Gapiszon nie trafił on od razu „na papier” - początkowo przygody tego przedszkolaka noszącego beret z antenką (później zamieniony na czapkę z pomponem) rysowane były przez Butenkę w telewizyjnym studio, na żywo, na delikatnych, przezroczystych planszach. Kilka lat później Gapiszon zagościł na łamach czasopisma dla dzieci „Miś”, gdzie królował przez ponad czterdzieści lat!
- Chłopiec w pasiastej czapce patrzył na świat oczami małych czytelników i tym zyskał ich serca – czytamy na stronie wydawcy, wznawiającego dziś przygody Gapiszona, zaś pierwsza książeczka z jego przygodami ukazała się w roku 1970. A skoro już przy tym jesteśmy, trzeba dodać, że przygody wesołego przedszkolaka znane są małym czytelnikom również na Litwie, na Węgrzech w Niemczech i Bułgarii.

Skąd autor czerpał pomysły na tyle odcinków? – Trzeba przyglądać się dzieciom, to nieustające źródło inspiracji. Bo Gapiszon uosabia przecież pewne cechy dziecka, jego powiedzonka, zachowania… - opowiadał Butenko na łamach wspomnianej Qlturki.pl.
Pod koniec lat 60. autor zaczął rysować dla "Świerszczyka" przygody swoich nowych bohaterów – hipopotama Gucia i psa Cezara. Butenko stworzył te postaci do scenariusza Krystyny Boglar. - Niezdarny Gucio i rozważny Cezar uwielbiają zabawy i podróże i zawsze starają się pomóc słabym i bezbronnym. Mają bujną wyobraźnię, dzięki czemu niezwykłe przygody spotykają ich nawet w kuchni czy w ogrodzie – czytamy w opisie serii na Culture.pl.

Łącznie ukazało się szesnaście komiksów z sympatycznymi zwierzakami. Na ich podstawie telewizja Polska zrealizowała dziesięcioodcinkowy serial kukiełkowej dobranocki, do której scenografię stworzył Butenko. Zaś osiem lat temu przygody Gucia i Cezara zebrano i wydano w jednej książce.

Kryminał z fotografią w tle

Absolutną nowością na polskim rynku komiksowym był adresowany do starszych dzieci Kwapiszon, czyli główny bohater serii Butenki, wydawanej w latach 1976 – 1981. Kwapiszon to harcerz, uwikłany w iście kryminalną przygodę. Pościgi, tajemnicze miejsca, zagadkowe przedmioty – to wszystko sprawia, że serię czyta się niezwykle dynamicznie. Wspomnianym novum serii były kadry, niebędące rysunkami, tylko monochromatycznymi fotografiami wykonanymi w różnych części Polski, na które Butenko… ponaklejał narysowane przez siebie postaci, przedmioty, drzewa, itp. – Pamiętam jeden upalny dzień. Gorąco było bardzo, a ja pracowałem przy zamkniętych oknach, ocierając pot z czoła. Bałem się bowiem, że nawet mały podmuch wiatru może rozrzucić po pokoju moje mozolnie przygotowane elementy - wspominał artysta.

Serię pierwotnie wydano w ośmiu tomach, zaś w 2003 roku jako wydanie zbiorcze. A podobizny zarówno Kwapiszona, jak i jego „krewnych’: Gapiszona oraz Gucia i Cezara, ukazały się na znaczkach pocztowych, wydanych w 2011 roku przez Pocztę Polską.

Starszym Panom trzeba pomóc

- Jeśli się w coś zaangażuję, nie istnieją dla mnie tak przyziemne sprawy jak jedzenie czy odpoczynek. Kiedyś to moje zaangażowanie przypłaciłem przeziębieniem, bo z mokrą głową po prysznicu przysiadłem na chwilę poprawić ilustrację i spędziłem nad nią kilka kolejnych godzin. Cóż, albo się coś robi, albo nie robi – wspominał Butenko w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów”.

Rozpoczęty projekt realizował konsekwentnie do końca i to na wielu płaszczyznach. Przez ponad sześćdziesiąt lat zilustrował około dwieście książek, plakatów, okładek płyt, itp. To on nadał charakterystyczne twarze bohaterom kultowych już książek dla młodzieży lat PRL-u autorstwa Adama Bahdaja, Wiktora Woroszylskiego czy Edmunda Niziurskiego. Mało kto wie, że to właśnie Butenko był autorem scenografii do telewizyjnego Kabaretu Starszych Panów. – Zaproponował mi to Jeremi Przybora, a takich propozycji się nie odrzuca. To była wspaniała przygoda - wspominał po latach artysta.

Zasłużony deszcz nagród

Bohdan Butenko był jednym z najczęściej nagradzanych rysowników. Ilustrowane przez niego książki siedmiokrotnie otrzymały nagrody i wyróżnienia w konkursie PTWK na Najpiękniejszą Książkę Roku. Butenko był również dwukrotnym laureatem nagrody Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów dla Dzieci i Młodzieży "Srebrne Koziołki", zaś w 1990 roku książka "O Felku, Żbiku i Mamutku" otrzymała tytuł Książki Roku Polskiej Sekcji IBBY.

Spośród jego zagranicznych wyróżnień warto wymienić lipską nagrodę IBA, którą rysownik otrzymał aż trzykrotnie, m.in. za ilustracje i opracowanie książki "Dong, co ma świecący nos" E. Leara (1965). W 1976 roku, za ilustracje do książki "Całe życie Marianny" J. Duche, uhonorowano Butenkę nagrodą Premio Europeo w Padwie. W 2003 roku w Istambule za ilustracje do "Wyczynów niezrównanego hodży Basreddina" I. Shaha otrzymał nagrodę IMGE.

Bohdan Butenko był także laureatem kilkunastu nagród za całokształt twórczości, w tym m.in. nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski. Artysta był też kawalerem Orderu Uśmiechu (2012).

Książka niczym sweter

W ostatnich dziesięcioleciach prace Bohdana Butenki można było podziwiać na ekspozycjach w całej Polsce, a także w Sztokholmie, Paryżu, Rzymie, Budapeszcie czy Baltimore.

- Obok twórców takich jak m.in. Daniel Mróz, Janusz Stanny, Jan Marcin Szancer, Franciszka Themerson czy Józef Wilkoń, [Bohdan Butenko] zyskał w pełni zasłużony status klasyka gatunku, a jego projekty graficzne edukują estetycznie już trzecie pokolenie czytelników, wpływając również na poszukiwania artystyczne młodej generacji ilustratorów – można było przeczytać w opisie wystawy Butenki, którą zorganizowano w krakowskim Bunkrze Sztuki w 2013 roku.

Jak podkreślali w dalszej części kuratorzy wystawy Anna Bargiel i Jakub Woynarowski, „Butenko to niezwykle świadomy twórca, który podniósł technikę poligraficzną do rangi sztuki”.

- Projektuje każdy tom, poczynając od okładki, a kończąc na detalach takich jak stopka redakcyjna – porównując proces projektowy do tkania swetra, mówi z właściwym sobie poczuciem humoru: „Trzeba dziergać tak, żeby się nie pruło”.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Materiał oryginalny: Bohdan Butenko. Przepis na mistrzostwo w prostocie - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3