Błyskawiczna reakcja miasta na sygnał naszego Czytelnika. Przeczytaj

possowski
Po naszej interwencji miasto zmieniło wpis na oficjalnej stronie internetowej. Chodzi o informację o zapowiadanym proteście ostrołęckich transportowców.

Nasz Internautę zbulwersowało, że w informacji zawarta była krytyka rządu. Chodziło o fragment: Przewoźnicy chcą zademonstrować przeciwko podwyżce opłat za korzystanie z infrastruktury drogowej - podniesieniu opłat za winiety. To kolejny cios, jaki ma spaść na osłabiony ogólnym kryzysem rynek transportu. Rząd zamiast podtrzymywać miejsca pracy, tymi działaniami prowadzi do ich ograniczenia.

Po interwencji naszego Czytelnika miasto zmieniło ten wpis. Fragment z krytyką rządu wzięto w cudzysłów i dopisano: "twierdzą przewoźnicy".

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
NIE WYCHODZĘ Z PODZIWU
Nie mogę wyjść z podziwu nad uporem, z jakim rządzący naszym miastem próbują manipulawać głupimi (ich zdaniem) mieszkańcami Ostrołęki. Niektórzy wierzą w to, co mówi i czyni Kotowski, Maciak, Prusaczyk, Dorobiński, radni RM i kilku innych. Tych wierzących nic nie zmieni. Oni wierzą bo tak chcą i muszą. Dla pieniędzy, dla innych korzyści niekoniecznie materialnych, dla idei. Ale, na Boga, nie niszczcie mózgów ludzi myślących.

Był już spontaniczny list żony Kotowskiego, był też niesterowany, wzruszający list pań radnych rady miasta, była pewność Kotowskiego że można zgodnie z prawem oświetlić kościół zbawiciela świata za pieniądze budżetowe, bo myślał Kotowski że to zabytek. I było setki innych małych i większych słów i działań Kotowskiego, bym zaczął wątpić w poziom mojego sposobu rozumowania rzeczywistości. Chyba jestem w Matrixie.

Mam wrażenie że Kotowski próbuje złamać mi mózg i każe mi uwierzyć, że kierowcy to banda głupców, którzy w proteście przeciwko administracji rządowej będą blokować Plac Bema, siedzibę władz samorządowych, miejskich i powiatowych. Po co ta obłuda.

Czy ten Kotowski chce by ktoś uwierzył, że jak będę strajkował przeciwko usługom pocztowym, zablokuję szpital?
Kiedy to się wreszcie skończy??????? Dość głupoty, obłudy, kłamstw ... dość !!!!!!!
Dodaj ogłoszenie