Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Biznesmeni chcą być bezpieczni

(mb)
Komendant Wiesław Stach zapewnił, że nowe stowarzyszenie będzie sojusznikiem i partnerem policji
Komendant Wiesław Stach zapewnił, że nowe stowarzyszenie będzie sojusznikiem i partnerem policji Fot. M. Bubrzycki
Kilkudziesięciu biznesmenów z Ostrowi i okolic nie czuje się bezpiecznie. Założone przez nich stowarzyszenie ma im pomóc.

Komendant Wiesław Stach zapewnił, że nowe stowarzyszenie będzie sojusznikiem i partnerem policji
(fot. Fot. M. Bubrzycki)

Ten pomysł chodził im po głowach już wcześniej, ale w czasie wakacji zapadła ostateczna decyzja o powołaniu Ostrowskiego Stowarzyszenia na rzecz Bezpieczeństwa Miasta i Powiatu. Jego założycielami jest grupa ponad dwudziestu biznesmenów z Ostrowi i okolic.
Na spotkanie inauguracyjne Stowarzyszenia, jeszcze przed jego rejestracją, założyciele zaprosili władze miasta i powiatu, ale także komendantów powiatowego i wojewódzkiego policji. Gen. Wiesław Stach skorzystał z zaproszenia i 10 września przez prawie dwie godziny rozmawiał z biznesmenami ze stowarzyszenia.
Komendant Stach nie do końca orientował się, czyim pomysłem było stowarzyszenie, zwłaszcza że nikogo z policji nie zapraszano na wcześniejsze spotkania organizacyjne. Mówił więc ogólnie, że każdy nowy sojusznik bardzo się policji przydaje.
- Tworzy się nowy podmiot, przy pomocy którego będziemy mogli skuteczniej naciskać na starostę czy burmistrza, żeby zrobił dodatkowe przejście dla pieszych, czy założył monitoring w miejscach szczególnie zagrożonych - mówił gen. Stach.
- Tutaj są głównie biznesmeni - skorygował Grzegorz Depta, prezes Młynów Jelonki i jednocześnie prezes stowarzyszenia. - Nam nie chodzi o przejścia dla pieszych. W naszym mieście było pięć porwań, z czego policja wie tylko o dwóch, a ostatnio było podpalenie. Nas interesuje, jak się w takich sytuacjach organizować.
- Byliśmy ostatnio w Olsztynie, gdzie zagrożeni biznesmeni powołali podobne stowarzyszenie i dzięki niemu udało się tam ograniczyć tego typu przestępczość - dodał inny biznesmen.
Prokurator rejonowy Krystyna Świderska sprostowała, że ostrowska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie jednego uprowadzenia, a jeśli chodzi o podpalenie sklepu, to podejrzany o nie jest już aresztowany i ma niewielkie szanse na szybkie opuszczenie aresztu.
Komendant W. Stach miał jedną zasadniczą radę, jeśli chodzi o uprowadzenia: ściśle współpracować z policją. Komendant powiatowy Sławomir Lewandowski zapewnił, że nie ma pobłażania ani dla przestępców, ani dla policjantów, którzy próbują się jakoś układać z przestępcami. Podał numer telefonu zaufania, który stoi na jego biurku i zachęcał, żeby korzystać z niego.
- Jestem tu komendantem od niedawna - mówił S. Lewandowski. - Przyszedłem z woli generała, żeby zrobić tu porządek i zrobię go! Słyszę, że obraz policji w waszej świadomości jest bardzo zły. Chcę powiedzieć, że ciężko pracujemy, żeby efekty naszej pracy były coraz lepsze, co już widać w statystykach. Do niedawna bywało tak, że w całym powiecie pełnił służbę jeden radiowóz. Teraz w nocy w samym mieście mamy 6-7 patroli.
- Ta nasza inicjatywa ma pomóc komendantowi, ale także ma być formą nacisku - powiedział na koniec jeden z biznesmenów. - Jestem przekonany, że komendantowi bardzo się przyda nasze stowarzyszenie. A my poprzez to stowarzyszenie chcemy poinformować społeczeństwo, że istniejemy i że nie boimy się.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki