Bezpardonowy atak senatora! Majkowski oskarża prezesa ostrołęckiej elektrowni o prywatę i chęć błyskawicznego wzbogacenia się!

(pk)
Prezes Siurnicki i senator Majkowski w kaskach. Czyżby wybierali się na wojnę?
Prezes Siurnicki i senator Majkowski w kaskach. Czyżby wybierali się na wojnę? Fot. P. Krajewski
Wczoraj otrzymaliśmy list otwarty od senatora Krzysztofa Majkowskiego.

Majkowski odniósł się w nim do artykułu "Senator podwójnie obecny", który opublikowaliśmy na naszych łamach. W tekście tym, prezes ostrołęckiej elektrowni Edward Siurnicki twierdził, że Majkowski podwójnie podpisywał listę obecności - w Senacie i w elektrowni. Parlamentarzysta musiał potem zwrócić część nienależnie pobranych pieniędzy.

W nadesłanym do redakcji liście senator bezpardonowo zaatakował Siurnickiego. Wytknął mu prywatę, naruszanie dyscypliny pracy i traktowanie elektrowni wyłącznie jako źródła błyskawicznego wzbogacenia się.

Przeczytaj treść listu:

List otwarty do Tygodnika Ostrołęckiego.
Dotyczy odpowiedzi na artykuł z TO z 12.05.2009 r.
Proszę o wybaczenie, że dyskusja między dwoma pracownikami Elektrowni w Ostrołęce toczona jest na łamach Państwa gazety, ale dotychczasowe moje doświadczenia z p. Edwardem Siurnickim utwierdzają mnie w przekonaniu, że tylko to co jest napisane ma prawdziwy wymiar - pozostałe formy komunikacji budzą ogromne wątpliwości.
Ja nie wyobrażam sobie, aby prezes zarabiający grubo ponad 200 tys. rocznie w soboty jeździł czarnym służbowym Volvo po domowe zakupy na targowisko miejskie przy ul. Prądzyńskiego.
Wstydzę się, że prezesa mojej firmy nie stać jest na to, aby w niedzielę na mszę świętą do kościoła z rodziną nie jechać swoim prywatnym samochodem, a korzystać ze służbowego Volvo - pracownicy elektrowni są tym faktem zniesmaczeni.
Nie mieści mi się w głowie, aby na posiedzenia rady nadzorczej w Elektrociepłowni Elbląg, w której pan prezes Siurnicki zasiada nie posiadając do tego uprawnień, jeździć w ramach delegacji wystawionej i rozliczanej przez naszą firmę korzystając jednocześnie ze służbowego auta. Za jedno kilkugodzinne posiedzenie pan prezes inkasuje kwotę ponad 2800 zł brutto.
Mam poważne wątpliwości, które mam nadzieję, że rozstrzygnie rada nadzorcza Energa Elektrownie Ostrołęka, czy pan Edward Siurnicki będąc na posiedzeniach rady nadzorczej w Elektrociepłowni Elbląg podpisywał listę obecności w macierzystym zakładzie oraz czy za ten czas ma potrącane wynagrodzenie - czyli w EEO - o moim zdaniem jest ciężkim naruszeniem dyscypliny pracy.
W Energa Elektrownie Ostrołęka pracuję 31 lat, a pan Edward Siurnicki jest moim siódmym prezesem, ale żaden z jego poprzedników nie traktował tego zakładu jako tylko i wyłącznie źródła błyskawicznego wzbogacenia się.

List przesłaliśmy wczoraj Edwardowi Siurnickiemu, z prośbą o ustosunkowanie się do jego treści. Dotąd nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dodek
To mam rozumieć, że Edzio będzie teraz kwszanką handlował nie z trabanta a z volviaka?
Dodaj ogłoszenie