Atak na stonę KNF miał służyć przejęciu danych osobowych klientów banków

Adam Łącki, KRD
Adam Łącki, KRD
Adam Łącki, KRD KRD
Udostępnij:
Powodem ataku cyberprzestępców na stronę Komisji Nadzoru Finansowego była najprawdopodobniej chęć przejęcia danych osobowych klientów banków. Te zaś w niepowołanych rękach mogą być wykorzystane do zaciągnięcia kredytów i pożyczek w imieniu ich nieświadomych posiadaczy. Niezależnie od działań Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego warto samemu zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Imię i nazwisko, adres, data i miejsce urodzenia, PESEL, numer i seria dowodu osobistego – te kilka informacji w rękach przestępców może zostać skutecznie wykorzystane do zaciągania zobowiązań w czyimś imieniu.

CZYTAJ TAKŻE:
Sposób wykrycia ataku może powiedzieć bardzo wiele o hakerach i ich zamiarach

- Oczywiście dzieje się to bez wiedzy osób zainteresowanych, które o takim działaniu dowiadują się dopiero wówczas, gdy otrzymują wezwanie do zapłaty. Można się przed tym zabezpieczyć. Bank, czy firma pożyczkowa, podobnie jak wiele innych podmiotów weryfikują potencjalnych klientów w Krajowym Rejestrze Długów, sprawdzając czy ci nie są zadłużeni. Ale zgodnie z prawem muszą mieć do tego pisemną zgodę zainteresowanej osoby. Jeśli zatem ktoś o nas pyta, a my nie dawaliśmy na to zgody, to znaczy że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze na nasze konto – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Atak na stonę KNF miał służyć przejęciu danych osobowych klientów banków - Strefa Biznesu

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej
"Jeśli zatem ktoś o nas pyta, a my nie dawaliśmy na to zgody, to znaczy że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze na nasze konto."No tak-ale skąd my mamy wiedzieć czy ktoś o nas pyta w KRD.Przecież
KRD nie potwierdza osobiście u nas czy wyrażaliśmy zgodę na sprawdzanie nas w tej firmie.
 
Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie