50 lat minęło jak jeden dzień - tak cały czas nucono sobie w małkińskiej "jedynce" podczas święta szkoły. (foto + video)

Mirosław Dylewski
M. Dylewski
Tak, tak. To już 50 lat jak w Małkini na ulicy Ostrowskiej co roku swoją edukację zaczynają kolejne roczniki dzieci. 29 maja z okazji okrągłego jubileuszu, podczas święta szkoły, dyrekcja, nauczyciele i obecni uczniowie tej placówki zorganizowali uroczyste obchody, na które zaprosili byłych nauczycieli i uczniów. Wspomnieniom, rozmowom, wzruszeniom nie było końca.
50-lecie szkoly im. M.C. Sklodowskiej w Malkini

50-lecie SP 1 w Małkini

ocalić od zapomnienia - mówiła na początku uroczystości obecna dyrektor szkoły Barbara Przeździecka. - Udało nam się zaprosić na ten dzień wielu byłych nauczycieli i uczniów oraz przyjaciół tej szkoły. Przygotowaliśmy dziś podróż w czasie, do lat młodości, gdzie wszystko było beztroskie i takie łatwe. Są stare zdjęcia, pamiątki, mamy kilka ciekawych wspomnień. Mam nadzieję, że dzień ten zapadnie wszystkim głęboko w pamięć.

Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się od Mszy świętej w intencji szkoły, uczniów i nauczycieli zarówno tych byłych jak i obecnych. Po Mszy było spotkanie na sali gimnastycznej, która "strasznie zmalała" od dnia ukończenia szkoły, jak można było usłyszeć z ust byłych już uczniów. Okolicznościowy program przygotowali obecni uczniowie. Niespodzianką dla większości był występ chóru szkolnego, ale nie tego obecnego, a z lat 80-tych. Był pokaz starych zdjęć, wspomnienia uczniów i nauczycieli. Była chwila ciszy ku pamięci tych, którzy już odeszli i pokaz tego, czym szkoła obecnie zajmuje czas wolny dzieciom po zajęciach szkolnych. Były podziękowania za zaproszenie, życzenia, kwiaty, prezenty, uściski i słowa wzruszeń.

Kilkugodzinne spotkanie "po latach" zakończyło się wspólnym grillem na szkolnym tarasie, gdzie nie ma już murków, na których grało się kiedyś w kapsle.

- Przez tek kilkadziesiąt lat szkoła się bardzo zmieniła zarówno wewnątrz ja i na zewnątrz - mówili ci, którzy przybyli spotkać się ze swoja dawna klasą. - Dyrekcja zmieniła swoją siedzibę i obecnie jest tam, gdzie kiedyś były "PZty". Nie ma sławetnych balkonów z których można było obserwować życie przed szkołą na tarasie i dużych okien na półpiętrach. No i teren przed szkołą uległ dużej zmianie. Nie ma masztu na flagę, na tarasie nie ma murków, gdzie zawzięcie graliśmy w kapsle z wypisanymi na nich nazwiskami sławnych kolarzy udając Wyścig Pokoju, plac jest wyasfaltowany i nie ma naszej zielonej "hali". Ale są wspomnienia, i to się teraz liczy. Ciekawe, jak ta szkoła zmieni się za kolejne 50 lat.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie